Nasz system energetyczny jest niesamowity. Każde z centr energetycznych oraz meridianów jest pośrednikiem między światem zewnętrznym (ciałem fizycznym), a światami duchowymi (światami astralnymi). Centra energetyczne i ich prawidłowa praca (bez blokad, zabrudzeń czy dysharmonii), jest jednym z gwarantów dobrego stanu zdrowia i samopoczucia. Przekonania zapisane są również w naszych ciałach subtelnych (np. eterycznym, astralnym) oraz w aurze. Wprawne oko medium czy jasnowidza widzącego aurę, może pomóc np. w dociekaniu w, których organach brakuje energii (zapobieganie chorobom czy zaburzeniom pracy np. układu pokarmowego czy hormonalnego). O naszą energię przede wszystkim możemy dbać my sami, choćby korzystając z medytacji. Medytacja pomaga nam wejść wgłąb nas, wyciszyć się czy uspokoić. Pomaga nam odblokować nasz ukryty potencjał czy wyciągnąć z podświadomości ograniczające nas przekonania. Na platformie Youtube jest bardzo dużo medytacji oczyszczających. Każda z nich jest bardzo skuteczna i przynosi pozytywne rezultaty. Mamy moc, by naprawiać siebie i wzmacniać swoją energię własną. Wysokie wibracje napływają też do naszej podświadomości, dzięki afirmacjom czy praktykowaniu wdzięczności. Nigdy nie zaszkodzi spróbować pisać codziennie choćby pięć rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni. Praktykując wdzięczność, dajemy sygnał Wszechświatowi i naszej podświadomości, że powoli uwalniamy się z toksycznych przekonań, dotyczących chociażby dobrobytu i pieniędzy, że otwieramy się na wszystko co najlepsze w zgodzie z Najwyższym Dobrem. Poziom energii własnej możemy podnieść również nosząc ze sobą jakiś kamień czy minerał. Kamienie i minerały emanują delikatną energią subtelną, łagodnie pomagają nam wytrwać np. w naszych postanowieniach. Dlaczego napisałem „jakiś kamień, jakiś minerał”? Według mnie nie musimy kupować określonych odgórnie kamieni czy minerałów np. na przyciągnięcie miłości czy pieniędzy. Sami przejdźmy się do sklepu ezoterycznego i wsłuchajmy się w przestrzeń naszego serca. Nasza intuicja wie najlepiej, który kamień czy atrybut magiczny okaże się dla nas najkorzystniejszy. Raz na jakiś czas pamiętajmy również oczyścić nasze kamienie i minerały energetycznie. Podobnie jak my i nasza energetyka, kamienie odbierają różne energie i czasem potrzebują iść do „spa” i się zresetować. Wystarczy je przepłukać w wodzie z solą (działanie silnie oczyszczające) czy okadzić dymem z ulubionego kadzidełka (np. z white sage-białej szałwii). Jeśli interesujemy się radiestezją i mamy ochotę spróbować pracy z wahadełkiem, sięgnijmy po nie. Warto jednak wcześniej poczytać trochę artykułów czy książek, jak pracuje wahadełko, oraz sprawdzić które najbardziej z nami rezonuje. Jeśli już kupimy wahadełko ustalmy język między nim, a nami. Na rynku znajdziemy bardzo wiele różnych wahadełek, od oczyszczających po wahadełka czakralne (z kamieni). Gdy już nauczymy się pracować z wahadełkiem, możemy na bieżąco kontrolować u siebie poziom energii, między innymi badając się skalą Bovisa czy skalami określającymi poziom energii w czakrach. Po jakimś czasie sami zaczniemy obserwować, co wywołuje, że nasza wibracja rośnie, a co sprawia, że ona znacznie maleje. Niech nie zdziwi nas fakt, że gdy mieliśmy bardzo trudny dzień i jesteśmy szalenie zmęczeni, to nasza wibracja może spaść. Gdy przechodzimy przeziębienie czy grypę, również możemy zauważyć spadek energetyczny. Oczyszczać się możemy na wiele sposobów, choćby przy użyciu soli czy korzystając z rytuału oczyszczania jajkiem, który można przeprowadzić samemu w zaciszu domowym. Możemy również oczyszczać przestrzeń wokół nas np. świętym drewienkiem palo santo, które pozwala nam się zrelaksować. Jego zapach działa kojąco, a jego właściwości są cenione od wielu lat. Podobnie jak biała szałwia, czy bylica piołun kumuluje ona negatywną energię z naszego otoczenia. Możemy również palić świeczki z określonymi intencjami. Biała świeca działa ochronnie, czarna odcinająco, różowa pomoże nam przyciągnąć miłość i nowych fajnych ludzi. Zieloną używa się do rytuałów na zdrowie i przyciąganie dobrobytu/pieniędzy. Nie ma się jednak co tak sztywno trzymać tych ustalonych reguł. Magia jest w nas i my sami najlepiej wiemy co na nas działa. My sami najlepiej też wiemy, co nam szkodzi, co nas smuci i co wprawia nas w smutek i żal. Nauczmy się identyfikować emocje, nie bójmy się jej okazywać, nie bójmy się sugerować reakcjami i odczuciami naszego ciała. Nasze ciało nie kłamie i nie oszukuje nas nigdy. Wysoka wibracja i piękna energia własna bierze się też z samoakceptacji, z kochania samego siebie, z dbania o siebie, z poświęcania czasu na swoje potrzeby.Nie możemy oczekiwać cudów w naszym życiu, jeśli uważamy, że wszyscy są lepsi od nas. Nie możemy oczekiwać ogromnego dobytku w tym wcieleniu, jeśli codziennie biadolimy nad portfelem z tekstem „No niem, znowu nie mam pieniędzy, całe życie będę biedny/biedna”. Nie możemy oczekiwać miłości od drugiego człowieka, jeśli nie obdarzamy miłością samych siebie. Nie ma wysokich wibracji i życia pełnego dobrobytu, bez pracy nad sobą, bez pracy ze swoimi słabościami oraz budowaniem zasobów. Otaczajmy się ludźmi, którzy pomagają nam piąć się wyżej. Otaczajmy się rzeczami, które nas cieszą i poprawiają nam nastrój. Bądźmy asertywni. Codziennie mówmy sobie samym, parę ciepłych i miłych słów. Odcinajmy na bieżąco wszystko co nam nie służy. Nie rozpamiętujmy toksycznych ludzi, nie analizujmy toksycznych wpływów. Toksyczne wpływy też były naszym doświadczeniem, miały nas czegoś nauczyć. Czas iść dalej. Wybaczajmy sobie i innym i idźmy dalej. Nie bójmy się emocji. To są podstawowe zasady do utrzymania wysokich wibracji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *